Wędliny z Klonowa

Klonów to malownicza, otoczona lasem wieś, położona w sercu Gór Świętokrzyskich. Ludzie często uciekają tutaj od zgiełku miasta, natomiast niektórzy przemierzają kilometry w celu zakupu wędlin produkowanych przez Dariusza Furmańczyka. Pod numerem 2, dokładnie u skraju Świętokrzyskiego Parku Narodowego, pod lasem znajduje się mały zakład produkcyjny, gdzie od 40 lat produkowane są tradycyjne wyroby z mięsa.

Wyrób wędlin to rodzinna tradycja, którą Darek pamięta z dzieciństwa. Już  w szkole podstawowej pomagał ojcu i stryjowi robić „wyroby” dla własnej rodziny, jak również dla sąsiadów, głównie z okazji  świąt i wesel. Ojciec Zdzisław w latach 60-tych XX wieku nauczył się fachu od znanego masarza ze Wzdołu Rządowego, u którego był pomocnikiem. Następnie całą swoją wiedzę przekazał synowi. Darek ukończył również szkołę masarską w Skarżysku-Kamiennej. Po szkole pracował w kilku masarniach. Nie dawało mu to jednak zadowolenia. Pamiętał smak wędlin robionych w Klonowie. Swoją pasję zaczął realizować w domu, wytwarzając wędliny na potrzeby własne i rodziny. Obecnie z żoną prowadzą mały zakład w rodzinnej miejscowości Darka. Dawniej mieszkało tu  niewiele rodzin, zapewne za sprawą trudnego dojazdu. Ta wieloletnia izolacja sprawiła, że tradycje są tu wciąż żywe.


Produkujemy wysokiej jakości wyroby mięsne, które cieszą smakiem stałych klientów. Przyjeżdżają po nie sklepikarze z Kielc, Skarżyska-Kamiennej i wielu innych okolicznych miasteczek, wsi, a także klienci indywidualni. Zamawia się też u nas wędliny na wesela i inne uroczystości, jak święta, imieniny. Ludzie doceniają smak prawdziwych wyrobów, których mamy w asortymencie kilkanaście, w tym szynkę, która przecież jest królową na każdym stole. Wyjątkowość wynika z tradycyjnej, niezmiennej od lat metody wyrabiania i receptury. Ze świeżego mięsa wieprzowego produkowana jest Kiełbasa klonowska hycowana, szynki, boczki i inne wędzonki – tradycyjnie sznurowane, marynowane w suchej lub mokrej marynacie i wędzone. Każda z nich jest z innej części mięsa wieprzowego, co wpływa na smak, kruchość i soczystość wyrobu. Dużą popularnością cieszą się także stoły wiejskie, na których pośród wędzonek króluje soczysty udziec z kością, domowy smalec i salceson.

Oryginalność wyrobów wynika z peklowania bez użycia saletry i konserwantów oraz sposobu wędzenia. Wędzimy w wędzarni z desek z użyciem drewnianym kołków oraz drewna z drzew owocowych i buka, które pochodzi z okalających wieś lasów. Końcowym etapem wędzenia kiełbasy jest hycowanie, co w miejscowej gwarze oznacza „podpiekanie w gorącym dymie do 20 minut”. 

Kiełbasa klonowska hycowana jest sprężysta w dotyku, ale jednocześnie miękka i krucha.
– W smaku można wyczuć przyprawy tj. sól, pieprz, czosnek. Zachowuje swoją świeżość przez długi okres czasu. Wysycha nie psując się.

Natomiast szynka z Klonowa jest marynowana około 10 dni, gdzie zalewa przykrywa całe mięso a dodatkowo trzeba je codziennie obracać. Następnie jest tradycyjnie wiązana, wędzona i parzona w temperaturze ok. 80 stopni.

– Jestem z wykształcenia masarzem, więc dobrze wiem, jak powinna smakować i wyglądać prawdziwa szynka. Musi mieć po przekrojeniu ładny bladoróżowy kolor, nie może mienić się tęczą, powinna mieć odpowiednią wilgotność, odpowiednią kruchość, zapach i kolor skórki. I taką właśnie produkujemy u nas – mówi Dariusz Furmańczyk.

Wędliny cieszą się uznaniem klientów z wielu miejsc w regionie świętokrzyskim i pragniemy dalej promować te regionalne smaki nie tylko w naszym województwie, ale w całym kraju. Lista produktów jest otwarta – zwykle w ilościach limitowanych mamy w asortymencie delikatne polędwiczki czy schab zawijany w boczku i żeberkach. Od strony biznesowej także pragniemy dalej się rozwijać planując już teraz inwestycje takie jak panele fotowoltaiczne w naszym zakładzie.

Nasze wyroby zostały docenione w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo, a dodatkowo miejsce znajduje się na szlaku Świętokrzyskiej Kuźni Smaków. Bardzo cieszymy się i jesteśmy dumni z wyróżnienia oraz licencji od Agro Polska.